Dziś
na blogu nie lada gratka dla miłośników polskich przedwojennych samolotów
pasażerskich. PZL.44 Wicher, bo o nim mowa, miał zasilić flotę PLL „LOT”, zastępując maszyny
DC-2. Niestety opóźnienia z oblotem Wichra oraz niedostateczne osiągi sprawiły,
że linie skorzystały z oferty Lockheeda i zakupiły maszyny Lockheed L-14 Super
Electra, które przewyższały osiągami Wichra, a ponadto Amerykanie proponowali
bardzo korzystne warunki zakupu płatowców.
